Archive for Marzec, 2012

postheadericon Nowy komputer

Majka testuje, czy na Lenovo działają jej gry.

Znaczy czy „komputerze” fajny jest.

postheadericon Mała racjonalizatorka, czyli jak wykorzystać nocnik…

Jak widać – można nocnika używać jako kapelusza.

A korzystając z okazji – skaczemy i relaks po kąpieli.

 

postheadericon Noski, noski

postheadericon Ciocia Aga przyjechała

Więc była okazja do wygłupów i do zabawy.

W ruch poszły klocki ( neuronki znowu w akcji, wiadomo że Aga to klocki, Pati to „cicho Kuba”.

Po kąpieli czas na aktywny wypoczynek – oczywiście przed komputerem.

Mama chodź, Aga chodź, tata chodź – kierowniczka zarządziła porządek i zabrała się do pracy.

 

postheadericon Kuterze !

Szefowa przechodzi samą siebie powoli. O kredkach w komputerze pisaliśmy wcześniej – ale teraz kolorowe kredki bo taką nazwę ostatecznie zyskał Paint to za mało. Kierowniczka już wie, do czego służy Skype, wie że jak taty nie ma przy niej to jest w komputerze. Chwilami jest to przerażające jak szybko łapie niektóre rzeczy. Uwielbia na przykład gry z Ciekawskim Georgem na pbskids.org i potrafi sama sobie włączyć te stronę korzystając z menu ostatnio otwieranych witryn w internet explorerze. Popatrzyła także że rodzice szukając czegoś wpisują coś w małe okienko – wiec robi to samo. Na szczęście jeszcze nie trafia we właściwe klawisze. Doskonale radzi sobie z touchpadem, wie gdzie jest esc i klawisze do przewijania stron. Cuda – które cieszą i bawią. Zaczynam myśleć, że trzeba będzie zacząć przy małej czytać – może wtedy odstawione na bok książki odzyskają pozycję.

postheadericon Zakupów szał

Wczoraj poszliśmy na spacer. Spory kawałek drogi opowiadała mi różne niezwykle ważne sprawy, przy okazji komentując to co widzi – oczywiście po majkowemu, wiec poza przytakiwaniem nie bardzo mogłem uczestniczyć w rozmowie. Gdy zmęczyła się niesieniem farbek, które też musiały iść na spacer – zauważyła logo kfc. I zaczął się wrzask – „kupić!” Obok jest lidl – neuronki zadziałały. Wiec idziemy kupić. Ale – po drodze jest jakiś nieużytek zarośnięty trawa – szefowa chcę go sprawdzić. Kilka kupek piasku – trzeba dokładnie rozdeptać, ba – cofnąć się i upewnić, że są wystarczająco płaskie. Łukasz i Emi z naprzeciwka – chwila rozmowy, po czym: Emi chodź! Majulku, Emi idzie z Łukaszem. Hmm, papa Emi.
Dalej był już tylko niezwykle ciekawy cennik na stacji benzynowej ( uuu, pieć, dziewięć), kamyki przed marketem w których się trochę buty zapadają i które szeleszczą ( hopa! tata, hopa!) I wchodzimy do marketu.
Wejście zostaje oznajmione wszem i wobec gromkim „Tata!, Maja!” – bo rzeczonych widać w kamerze przemysłowej. Tatul szybko zostaje zaciągnięty do robienia zakupów, przy czym Szefowa, wiedziona doświadczeniem nabytym zakupami z Mamą – pewnie kieruje swoje kroki do celu i kolejno wręcza do niesienia :
Siatkę pyrek
Siatkę jabłek
Banana
Ogórka
Patrzy na paprykę ( bo Emi takie rzeczy w kuchni przyrządza), ale macha zrezygnowana ręką
Pomarańcze, mandarynki, jakiś kurze zwłoki próbuje z lodówki sięgnać.
Termometry na lodówkach zostaję dokładnie zbadane (uu, pieć, osiem ), także metki z cenami.
Powoli zbliżamy się do kiełbas. Młoda dostaje w garść parówki, po czym udajemy się do kasy. A raczej zamierzamy, bo przecież trzeba jeszcze obejrzeć buty, pudła na zabawki, wykupić wszystkie soki w kartonikach, wreszcie to, co ojcu nie oddało się odłożyć na miejsce ląduje na taśmie. O ile pomoc Majki przy układaniu zakupów na tasmę jest nieoceniona, to wraz z każdym towarek znika też jej cierpliwość. Po jakichś 3 sekundach czekania bezczynnego zaczyna się walka o ocalenie tatowej kieszeni i przedklasowej wystawy przed demolką. Cały raban, próby ściągnięcia wszystkiego na glebę robione z obłędnym uśmiechem na buzi i ujmującym pytaniem „mogę, tata, mogę ? mogę, mogę ?”
Płacimy, pakujemy zakupy, wychodzimy – Maja dzielnie ciągnie siatkę po podłodze, nudzi jej się zaraz za drzwiami sklepu, przecież można zamiast iść normalnie poprzeciskać się między ścianą a samochodami. Jeszcze tylko plac zabaw, trzeba pozjeżdżać przecież ze zjeżdżalni, pobiegać, sprawdzić czy wszystko jest na miejscu i powoli do domu.

postheadericon Pani ma relaks

Tym razem na leżąco, na miękkim.

postheadericon Kolorowe kredki, kolorowe farbki

//